Night with R

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia - Rzeszów

night with R - Maciej Zdun - fotografia

night with R - Maciej Zdun - photography

night with R - Maciej Zdun - photography

night with R - Maciej Zdun - photography

night with R - Maciej Zdun - photography

night with R - Maciej Zdun - photography

Mordercy spokojnie przechadzają się po ulicach. Chłód kolb w kieszeniach dodaje pewności siebie. Cienie raz płytsze są raz głębsze. Z łatwością można w nich zniknąć lub wystawić się na strzał pod pierwszą lepszą latarnią albo w roziskrzonym tle witryny sklepowej. Prosta gra a dodaje odwagi. Ciemne – żyjesz. Jasne – milkniesz. Strzał jednak nigdy nie pada. Ciemna kurtka osuwa się na ziemię złapana w cieniu przez czarny kaptur. Słychać tylko cichy szelest. Jak reklamówka ze śmieciami zabierana do wyrzucenia. Ktoś za oknem się nie obudzi a myśli bezsennego niezakłócone niczym nie znikną. Nawet bliski znajomy tek błyszczącej kurtki, nie drgnie śniąc sen o jej właścicielu. Dopiero jutro ogarnie go mrok.